Loading...
PODRÓŻE Z MISIEM2017-02-23T14:45:51+00:00

Cześć!

Miś Oliwier to najlepszy towarzysz podróży jakiego mogę sobie wyobrazić. Jest cierpliwy, ugodowy i nigdy nie narzeka. Podobnie jak ja jest introwertykiem, lubi wolne tempo, słoneczne popołudnia oraz stylowe szaliki.

Moja znajomość z nim rozpoczęła się, gdy miałem 17 lat. To klasyczna historia, misia ze sklepowej półki, którego trzeba było uratować przed spędzaniem samotnych Świąt Bożego narodzenia w sklepie.

Naszą pierwszą, wspólną podróż odbyliśmy w 2005 roku. W trakcie kilku miesięcy odwiedziliśmy dalekie zakątki: Mongolii, Chin, Tybetu oraz Nepalu. To właśnie z tego wyjazdu pochodzą pierwsze zdjęcia Misia Oliwiera w podróży, które do dziś darzę dużym sentymentem. Od 12 lat miś towarzyszy w każdym moim wyjeździe, niezależnie czy jadę do dalekiej Indonezji czy nieco bliższego Krakowa.

podróże z pluszowym misiem
Podróże z misiem

Robienie zdjęć misiowi nie należy do najłatwiejszych, gdyż pluszak nie zawsze chętny jest do pozowania. Objawia się to niekontrolowanym kiwaniem na boki, opuszczaniem głowy lub bezwładnym zwisaniem łap. Stąd w zależności od warunków oraz otoczenia, do zdjęć często wykorzystuję, murki, schody, puste ławki lub inne miejsca, w których miś może usiąść lub się wygodnie oprzeć.

Przy robieniu zdjęć najważniejsze jest światło, które przy każdego rodzaju fotografii odgrywa kluczową rolę. Z tego względu zdjęcia najczęściej robię przy wschodzie lub zachodzie słońca, co zmusza mnie do wczesnego wstawania. Fotografowanie rano ma dodatkowo tę zaletę, że na ulicach jest mniej ludzi dzięki czemu mogę pracować w większym spokoju.

Podróże z misiem

Pojawienie się pozującego do zdjęć misia, rzadko kiedy pozostaje niezauważone a razem z Oliwierem nie przepadamy za zwracaniem na siebie uwagi. Bywa to uciążliwe zwłaszcza w zatłoczonych miejscach. Zdarza się, że poza mną zdjęcia misiowi robią również inni, zaciekawieni niezbyt oczywistym widokiem świadkowie. Jeśli więc to możliwe, do sesji staram się znaleźć cichą uliczkę, spokojny plac lub opuszczony zaułek, by jak najmniej rzucać się w oczy.

W 2010 roku zaczął podróżować z nami Damazy. Jest on mniejszy od Oliwiera, ale równie odważny co większy kolega. Jego pojawienie się, bynajmniej nie było efektem odstawienia na drugi plan Oliwiera, z którym podróże wcale mi się nie znudziły. Oba misie lubą swoje towarzystwo i często pozują razem. Zdarza się jednak iż ze względów na kontrole bezpieczeństwa Oliwier przez swój słuszny rozmiar nie wszędzie może być wniesiony. Wtedy po cichu, w kieszeni lub plecaku przemyka się mały Damazy.

podróże z pluszowym misiem
Podróże z misiem

Jeśli chcesz poznać przygody Oliwiera oraz Damazego w podróży zapraszamy Ciebie na naszego Instagrama!

Podróże z pluszowym misiem
podróże z misiem