Loading...
O MNIE2017-02-23T14:45:51+00:00

„Wyskoczył jak Filip z konopii”

Nazywam się Filip Nitendel, z wykształcenia jestem kulturoznawcą a z zamiłowania i wyboru podróżnikiem. Uwielbiam polaroidy, stare aparaty oraz leniwe śniadania.

Jestem z Poznania a nie jak wiele osób myśli z konopi. Na świat przyszedłem w roku 1985, czyli dokładnie tak samo jak niebieska Vespa, na której poznawałem Indonezję. Podróżuję od ponad 12 lat, głównie do Azji – zawsze z plecakiem i głową otwartą na świat.

Jestem introwertykiem i w dużej mierze determinuje to sposób w jaki podchodzę do podróży. Jestem ciekawy świata, ale nie jeżdżę autostopem. Lubię gości w domu, ale sam nie korzystam z czyjejś kanapy. Umiem podróżować tanio, ale nie lubię gdy wizyta w hotelowej łazience wywołuje u mnie strach przed głęboką czarną dziurą.

Lubię wolne tempo, moje wyjazdy to zdecydowanie slow travel, podróżując staram się nie spieszyć. Bardziej od podziwiania muzeów, świątyń i pałaców, wolę napić się kawy, usiąść na murku i patrzeć na przechodniów. Lubię obserwować lokalnych mieszkańców i ich zwyczaje, oraz turystów i to w jaki sposób reagują oni na zetknięcie z zupełnie innym światem.

podróże z misiem

Bierzemy misia w teczkę, jedziemy na wycieczkę…

Celem mojego pierwszego samotnego wyjazdu był Iran. Nie pytajcie dlaczego akurat ten kraj. W wieku 18 lat już sama egzotyczna nazwa jakiegoś miejsca wystarczy, by zapragnąć tam pojechać. Kraj „osi zła” okazał się fantastycznym miejscem, pełnym pomocnych i przyjaznych ludzi. Po powrocie z wjazdu miałem same pozytywne doświadczenia związane z Iranem jak i podróżami w pojedynkę – moją rodzinę jednak, podróż ta przyprawiła o palpitacje serca. Ugiąłem się, więc pod silną presją familii i w obawie przed pogorszeniem ich stanu zdrowia postanowiłem zaprzestać samotnych wypraw.

W każdym kolejnym wyjeździe towarzyszył mi, więc Oliwier, pluszowy miś.
Oliwier jest, cichym i ugodowym pluszakiem posiadającym wysoki współczynnik inteligencji intrapersonalnej. To idealny towarzysz podróży z którym przebyłem dziesiątki tysięcy kilometrów i nigdy się nie pokłóciłem!!!

Pomysł by zabierać misia w podróż, narodził się przypadkiem, czyli dokładnie tak samo jak wszystkie dobre pomysły. Trochę pod wpływem filmu Amelia, trochę pod wpływem bajek o misiu Coralgolu oraz misiu Paddingtonie. Jedni podróżują z dziećmi, inni z dronem. Są też i tacy co podróżują z pluszowymi misiami… Świat jest wielki i kolorowy.

Wyjątkowość naszej pierwszej podróży potwierdziła nominacja do nagrody Podróżnik Roku 2005. Tytułu nie zdobyliśmy, ale zostaliśmy wówczas uhonorowani nagrodę specjalną Johnnie Walker Keep Walking Award, za co otrzymaliśmy statuetkę oraz czek pozwalający nam na kolejny wyjazd.

Niespieszne poznawanie świata

Pierwszego bloga założyłem kilka lat temu w trakcie wielomiesięcznej podróży po Azji. Podróż się skończyła a blog niestety razem z nią, Zabrakło konsekwencji, determinacji i być może nieco chęci. Do dziś mam jednak poczucie, że treści, które tam opublikowałem niosą ze sobą dużą uniwersalną wartość, niestarzejącą się z upływem czasu. Właśnie takie treści chciałbym publikować również na tej stronie. Chcę by moje wpisy były nie tylko relacją z odwiedzanych miejsc, ale przede wszystkim, by propagowały niespieszny i świadomy styl podróżowania, który jest nieco pomijany w polskiej blogosferze.

Styl ten daje w podróży czas na refleksję, obserwację, leniwe śniadanie i dobrą kawę. Odrzuca za to pogoń za czymkolwiek, a zwłaszcza, za niekończącą się listą miejsc, lub rzeczy, które koniecznie trzeba zobaczyć i zrobić będąc w jakimś miejscu. Przewodniki turystyczne pełne są takich list, a świat pełen jest turystów bezrefleksyjnie podążających po z góry wyznaczonych trasach. Tylko czy warto poznawać świat według takiego schematu?

Świadome i niespieszne podróże to kwestia wyboru i priorytetów. Niezależnie czy jesteś freelancerem, który może pozwolić sobie na wielomiesięczny wyjazd czy pracownikiem na etacie, który jednorazowo może wyjechać nie dłużej niż na dwa tygodnie. Zawsze można podróżować powoli i do tego będę Ciebie zachęcał na swoim blogu