Loading...

Z założenia, głównym tematem mojego bloga są podróże do Azji. Jednak, od czasu do czasu, znajdzie się tu miejsce, także na nieco bliższe rejony naszego globu. Stąd mój dzisiejszy wpis dotyczący Czech.

Wyjazdu do Czech nie trzeba planować.

Pierwsze powód jest nieco banalny, ale jakże praktyczny. Czechy lubię dlatego, że wyjazdu tam nie muszę planować dużo wcześniej. Czechy są po prostu bardzo blisko i doskonale nadają się, nie tylko na dłuższe wakacje, ale także na weekendowe wypady. Zwłaszcza jeśli jesteś mieszkańcem południowej Polski. Dojechać tam można pociągiem, autobusem czy samochodem. Czechy są, więc bardzo dostępne, nie tylko ze względów geograficznych, ale także finansowych. Przy odrobinie szczęścia bilet z Poznania do Pragi w dwie strony można dostać już za 40 zł.

Loading...

Ceny w Czechach nie przyprawiają o zawrót głowy.

Chociaż pieniądze w podróżach nie są najważniejsze, miło jest gdy miejscowe ceny nie przyprawiają o zawrót głowy. Tak właśnie jest w Czechach. Najdroższe są oczywiście Praga, oraz Brono. Jednak nawet tam ceny nie są wyższe niż te warszawskie. Inne miasta takie jak Ostrava, Ołomuniec lub Mikulov są wyraźnie tańsze. Średnia cena kieliszka domowego wina w Mikulovie to 40 koron. Kawa na rynku w Ołomuńcu to koszt 35-50 koron. Za danie wegetariańskie w restauracji trzeba zapłacić 80-120 koron a za kufel piwa 40.

Czechy są po prostu bardzo ładne.

Ostatnie wakacje spędziłem na Morawach Południowych. Jeśli nie byłeś w Czechach, Morawy Południowe mogą Ci się z niczym nie kojarzyć. Jeśli jednak napiszę, że jest to obszar nazywany Czeską Toskanią, z pewnością połączysz go ze znanym włoskim regioniem. Sam nie przepadam za określeniami typu: Wenecja Północy, Azjatyckie Las Vegas lub Paryż Wschodu. Jednak w przypadku Moraw Południowych skojarzenie z Toskanią jest całkiem trafne.
Niewielkie miasteczka z urokliwymi placami i wąskimi uliczkami. Łagodne pagórki pokryte krzewami winogron. A także miejsca, z których sącząc bardzo dobre czeskie wino, obserwować można przechodniów, turystów i piękne widoki. To wszystko sprawiło, że kolejny już raz przekonałem się, że Czechy są po prostu bardzo ładne.

Loading...

Mieszkańcy Czech są mili i pomocni.

W Czechach byłem wiele razy. Jeszcze nigdy nie zdażyło mi się, by moje „Dzień dobry” lub „Do widzenia” pozostało bez odpowiedzi. Wtedy gdy kupowałem bułki w małym sklepie, lub znaczki na poczcie. Gdy konduktor sprawdzał mi bilet lub gdy obcą osobę pytałem o drogę. Spotkani Czesi nie zawsze byli uśmiechnięci, ale zawsze bardzo mili, życzliwi i pomocni.
Są ludzie, którzy uważają, że taka postawa jest powierzchowna i często nie jest odzwierciedleniem tego co Czesi naprawdę myślą o obcokrajowcach. Ale czy robiąc zakupy w sklepie spożywczym jest dla mnie ważne co myśli o mnie ekspedientka? Dużo istotniejszy jest fakt, że jest uprzejma i miła a nie to co sądzi o Polakach.

Czesi nie interesują się rzeczami, które ich nie dotyczą. 

W jednym ze swoich reportaży o Czechach, Mariusz Szczygieł opisał uliczną bójkę. Walka dwóch grup trwała w najlepsze do momentu, kiedy chodnikiem chciała przejść staruszka. Wówczas kotłowanina ustała a walczący bezpiecznie przepuścili kobietę. Gdy ta przeszła, strony kontynuowały bijatykę.
Opisana sytuacja bardzo dobrze obrazuje naszych południowych sąsiadów. Grupa miała kłopot i postanowiła rozwiązać go za pomocą pięści. W swoje porachunki nie wciągała jednak przypadkowych świadków. Czesi nie interesują się rzeczami, które ich nie dotyczą a w swoje sprawy nie angażują innych. Moim zdaniem jest to cecha, której my Polacy moglibyśmy się od Czechów uczyć. Więcej skupienia na sobie a mniej na innych.

Loading...
2017-02-23T19:30:50+00:00